środa, 24 lutego 2016

Depressed.

shiro jak zawsze siedziala na tym dywanie. W bibliotece, jej ulubionym miejscu.
W sumie nic do niej nie czułem.. do czasu. 
Od kiedy ma depresje wiele w moim zyciu sie zmienilo. Glownie poglady na swiat otaczajacy mnie. Mniej ufam ludzia, nie obczodza mnie oni, mam niska samoocene - jestem inny. 
Jednak Shiro, ktora przychodzila w zapamietanych juz przeze mnie godzinach do biblioteki byla inna. Nie z wygladu. Ona miala cel, a nawet zaplanowane zycie. Dobrze sie uczy, by isc do dobrej szkoly, a mnie to wisi. 
//czwartek, 1996
Idac po korytarzu nie ogladam sie za siebie. Ide prosto, na stolowke, a tam sidam obok Shiro. Milczymy okolo pieciu minut.
- Wiem, ze mnie obserwujesz. Wiem, ze znasz godziny moich przyjsc do biblioteki. Wiem, ze bierzesz zawsze te sama ksiazke i zamiast czytac, patrzysz na mnie twymi pieknymi oczami.
- Nie wiesz jednego.
- Czego?
- Kocham Cie, shiro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz